? Kalisz ma również dobre zasoby geotermalne ? powiedział podczas specjalnego wykładu prof. dr. hab. Ryszard Kozłowski z Instytutu Inżynierii Materiałowej Politechniki Krakowskiej. Profesor gościł w Kaliszu na zaproszenie europosła Witolda Tomczaka.
JAKUB BANASIAK, Tygodnik ŻYCIE KALISZA
Kilka dni temu usłyszeliśmy, nie we wszystkich mediach, suchy komunikat, że dokopaliśmy się do wód geotermalnych, które mają 70 st. C i że jesteśmy w stanie wydobywać 300 metrów sześciennych na godzinę. Jest to wynik, który poruszył ludzi myślących. Natychmiast otrzymałem liczne telefony z zagranicy, od kolegów ? fachowców w tej dziedzinie, którzy szczerze mi gratulowali. Badania nad tym zagadnieniem rozpoczął w połowie lat 80. profesor Sokołowski, który przekonał nas, że przyszłość energetyczna Polski leży w zasobach geotermalnych. Dzisiaj uzupełniamy tę wiedzę o olbrzymie zasoby energii geotermicznej, które również są w Polsce. Najpierw trzeba wyjaśnić, że energia geotermalna to energia wód gorących i par tych wód. Energia geotermiczna jest z kolei energią gorących skał, do których musimy doprowadzić wodę, aby otrzymać parę, którą można zamieniać na energię elektryczną.
O wyższości energii geotermalnej nad jądrową
Po ostatnich sukcesach toruńskich jesteśmy przerażeni informacjami, które docierają do nas z kręgów rządowych z bezpośredniego otoczenia premiera Tuska, który straszy nas, że tylko energetyka jądrowa jest panaceum na wszystkie nasze energetyczne problemy. Zrobiliśmy dokładne rozeznanie ? Niemcy wydały na energetykę jądrową 6 bilionów euro, dzisiaj się z tego wycofują. Likwidacja elektrowni jądrowej na terenach byłego NRD, tam, gdzie ma być końcówka rurociągu Rosja ? Niemcy, trwa już 6 lat i kosztuje 6 mld euro. I końca nie widać. Zapytano kiedyś głównego inżyniera w Niemczech, na ile lat jest obliczona wytrzymałość kapsuł, w których będzie się przechowywało materiały napromieniowane. Odpowiedział, że wytrzymają one 30 lat. Gdy zainteresowani tematem ludzie pytali, co później, po tym 30-letnim okresie, odpowiedział, że później jego już nie będzie na świecie... Pamiętajmy, że elektrownie jądrowe były budowane dla celów wojennych, dla produkcji plutonu. Poza tym głównym powodem wycofywania się Niemiec z tej opcji energetycznej jest fakt potwierdzony danymi studialnymi: na świecie kończy się uran. Za 30 lat będzie to bardzo drogie paliwo, które znów właścicieli elektrowni jądrowych uzależni od dostawców uranu. Pozostają jeszcze koszty ? budowa jednej elektrowni jądrowej o mocy 3 tys. megawatów, która nie rozwiąże naszych problemów energetycznych, kosztuje około 9 mld euro. Do tego, po 30 latach, trzeba jeszcze dodać 50 proc. tej kwoty na likwidację tej elektrowni... Tymczasem za 9 mld euro możemy zbudować według polskich technologii urządzenia do czystego spalania węgla, dzięki czemu osiągniemy energię o mocy 10-krotnie wyższej niż w przypadku elektrowni jądrowej. I pytam, czy nas stać na kolejne uzależnienia od innych krajów? Bo przecież za wybudowaniem elektrowni jądrowej będą stać inwestorzy, którzy na tym zarobią. A wystarczy skorzystać z rozwiązań zaproponowanych przez nas ? to nie Unia Europejska może utrzymać Polskę, ale Polska może utrzymać Unię Europejską.
Na mapie Europy 40-50 proc. powierzchni Europy posiada zasoby geotermalne. Polska ma takie zasoby na powierzchni 80 proc. terytorium. Na mapie pozostaje tylko biała plama na północnym wschodzie. Ale gminy na północnym wschodzie są bogatsze w inne zasoby od większości Europy! Pod ziemią w okolicach Suwałk są zasoby rud żelaza jakościowo lepsze od rud szwedzkich. Zwróćmy uwagę, co robią Niemcy, którzy mają trzykrotnie mniejsze zasoby geotermalne, niż Polska. Niemcy tę energię obliczyli na poziomie 198 tys. petadżuli ? jedna jednostka petadżula odpowiada mniej więcej energii zawartej w 24 tys. ton ropy. I proszę zwrócić uwagę, że na dzisiaj buduje się w Niemczech elektrociepłownie i tam pracują polskie firmy wiertnicze. Polska ma tych zasobów trzykrotnie więcej niż Niemcy, bo zostały one obliczone na 625 tys. petadżuli. Tyle petadżuli, to 99 proc. wszystkich zasobów odnawialnych w Polsce ? to jest więc nasz skarb, który otrzymaliśmy od Boga Stwórcy. I dlaczego ktoś na siłę próbuje nam wmówić, że panaceum na nasze kłopoty stanowi energetyka jądrowa... A przecież gmina, na terenie której powstanie elektrownia jądrowa, nie będzie miała z tego tytułu żadnych zysków. Tymczasem w 80 proc. polskich gmin jest możliwe utworzenie centrów geotermalnych, dzięki którym będą one mogły zarabiać.
Kochają Polskę, nienawidzą Polaków
Proszę zwrócić uwagę, że na świecie nienawidzi się Polaków, ale kocha się Polskę. Bo Polska jest krajem bogatym. Dlaczego więc nie możemy wykorzystać naszych bogactw, tylko w ramach programu ,,Natura 2000? przykrywa się powierzchnię Polski kolejnymi parkami narodowymi? 18,5 proc. obszaru Polski zostało przykryte parkami narodowymi. Po co? Po to, żeby nie korzystać z tych bogactw, by ich nie wydobywać. Nasze położenie jest gwarantem bogactw wszelakich. Polskę można podzielić na 9 głównych basenów geotermalnych ? gdyby rząd rząd chciał rozwijać energię geotermalną, to wystarczyłoby wydać polecenie i stworzyć mechanizm opracowania dla 9 basenów geotermalnych projektów koncesyjnych. Myśmy kilka lat czekali na koncesję... Przeszliśmy tę cierniową drogę, ale udało się. Autorem głównym i animatorem był twórca polskiej szkoły geotermalnej, uznany w świecie autorytet, prof. Sokołowski. Pytam więc, jakim prawem dzisiaj jakiś historyk próbuje wstrzymać te prace?
Kalisz ma również bardzo dobre zasoby geotermalne ? naszym życzeniem jest, abyśmy kolejne spotkanie w Kaliszu mieli w wodach geotermalnych. Bo inwestycja toruńska nie jest inwestycją dla redemptorystów, jak się to próbuje pokazać. To inwestycja dla Torunia, to inwestycja dla Polski, którą chcemy przełamać krąg niemocy. Uważamy, że może w tym momencie nastąpi jakiś przełom w narodzie polskim, który bez przerwy jest atakowany socjotechniką. I może nadejdzie czas, kiedy będziemy mieli polski parlament, kiedy prezydent i premier będą Polakami. Jesteśmy przekonani, że nastąpi taki czas, że do korony orła wróci znak Krzyża Chrystusowego, bo tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem. Tak wiele mówi się dzisiaj o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla. W tej dziedzinie Polska jest w skali świata krasnoludkiem. Biorąc pod uwagę cały świat, Polska procentowo emituje ileś tam miejsc po przecinku całego dwutlenku węgla. Chiny, Indie i Japonia emitują z kolei 85 proc. tlenku węgla w świecie. I im nikt nie narzuca limitów. Po co są więc te limity? Po to, by politycznie Polskę zniszczyć. Z tym również jesteśmy w stanie sobie poradzić, ponieważ polski zespół naukowców opracował technologię produkcji energii elektrycznej z węgli w tzw. procesowaniu podziemnym, gdzie następuje całkowita redukcja dwutlenku węgla. Dlaczego polski rząd nie uznaje tej technologii? Cóż, moi studenci znaleźli odpowiedź na to pytanie. Powiedzieli ? widocznie rząd jest prowadzony na smyczy. A przecież my możemy być zupełnie niezależni energetycznie; obliczyliśmy, że na terytorium Polski objętość wód geotermalnych do głębokości 3 km kształtuje się na poziomie 6 tys. km sześciennych. To tak, jakbyśmy chodzili po 2,5 objętościach Bałtyku. Te zasoby geotermalne obliczyliśmy na poziomie 34 mln ton. paliwa umownego ? to tak, jakbyśmy mieli 34 mld ton ropy, z tym że przewaga zasobów geotermalnych nad ropą polega na tym, że są to zasoby niezniszczalne. Czyli stałe. Dla porównania ? zawartość gazu na Morzu Północnym kształtuje się na poziomie 14 mld ton paliwa umownego.
Węgiel brunatny ? do niedawna wykazywano ? ma w Polsce 14 mld ton. Ale przecież mamy technologię wykorzystywania węgla bez tradycyjnego fedrowania, więc okazuje się, że mamy go 10 razy więcej ? 140 mld ton. Gdybyśmy sami użytkowali węgiel w technologii czystej, to wystarczyłoby nam energii na 1000 lat! Czy jest drugi taki kraj, bogatszy od naszego? Nie ma. Dlatego zastanawiające jest, co robi premier Buzek ? zamyka 28 kopalń na Górnym Śląsku, mimo że wysyłaliśmy petycje o wykorzystaniu kopalń do produkcji energii elektrycznej. Proszę mi uwierzyć, to wyjątkowo proste rozwiązanie ? wystarczy w chodnikach nieczynnych kopalń postawić turbiny, aby wykorzystywać parę wód geotermalnych. Temperatura wód kształtuje się tam na poziomie 100-150 st. C. Ale nie wykorzystuje się wiedzy polskich naukowców i rząd robi swoje. Mamy w Polsce technologię spalania czystego węgla. Możemy rozkruszyć złoże węgla jeszcze pod ziemią i po rozkruszeniu możemy go zapalić przy pomocy specjalnych środków. Przy odpowiedniej temperaturze możemy za pomocą specjalnych rur wprowadzić pod ziemię wodór i następuje procesowanie węgla w złożu. W efekcie otrzymujemy mieszaninę tlenku węgla z wodorem i parę wodną, która w turbinie gazowo-parowej osiąga niesamowitą spalarność w granicach 90 proc. Jeżeli mamy nadmiar mocy, to ów gaz może być produktem do produkcji paliw płynnych lub gazu. I my, mając tyle węgla, możemy uruchomić produkcję paliw płynnych na eksport, bo Europa wydaje na import nośników energetycznych 350 mld euro rocznie. My możemy przecież z tej kwoty skorzystać, uruchamiając produkcję. Możemy wreszcie uruchomić produkcję elektrowni termicznej dużej mocy. Możemy sprzedawać więc sąsiadom energię elektryczną. Gdybyśmy mieli tanią energię, a możemy mieć wielokrotnie tańszą energię niż Europa, moglibyśmy uruchomić przemysł wydobywczy. Mamy potężne zasoby pierwiastków, które moglibyśmy wydobywać i przerabiać. Mamy rudy żelaza, nikiel, kobalt, srebro itd. A co się robi w Polsce na przestrzeni ostatnich 18-19 lat? Sprzedaje się np. 4 cementownie, które produkowały 6 mln ton cementu. Sprzedano je za bezcen w perspektywie programu budowy dróg i autostrad, i przede wszystkim przy wycenie nie uwzględniono wartości wapieni i margli, które są podstawą do produkcji cementu. (...)
Tekst pochodzi z Tygodnika ŻYCIE KALISZA
| Autor: Jakub Banasiak | Źródło: Życie Kalisza |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |
-
eko,
(2009-03-03 22:36:51)











