Fabryki nas trują
Nad Stalową Wolą i okolicami w powietrzu unosi się ogromna ilość zanieczyszczeń gazowych. Pod względem wypuszczanych do atmosfery gazów z zakładów szczególnie uciążliwych bijemy na głowę inne miasta na Podkarpaciu. Nawet stolicę województwa - Rzeszów. Więcej osób choruje na przewlekłe zapalenia górnych dróg oddechowych. Ale czy to jedyny skutek uboczny?
TOMASZ GOTKOWSKI, Tygodnik SZTAFETA
Rocznie Stalowa Wola produkuje ponad 1,2 miliona ton takich gazów. Tarnobrzeg zaledwie 72 tysiące ton, Przemyśl ? 60 tysięcy. W Krośnie roczna emisja tego typu zanieczyszczeń to 135 tysięcy ton, w znacznie większym od Stalowej Woli Rzeszowie - 501 tysięcy ton. Czyli ponad dwa razy mniej od hutniczego grodu. No właśnie, czy hutniczego?
Miliony ton w powietrze
- Stajemy się też doliną aluminiową. W samej Stalowej Woli lub jej okolicach ? Nisku czy Gorzycach jest kilka zakładów produkujących elementy z aluminium i przetapiające aluminium. A co będzie, jak zostanie sprywatyzowana huta? Ilość gazów wypuszczanych w powietrze jeszcze się zwiększy ? martwi się radny Marian Kolasa. To on przedstawił dane na temat zanieczyszczenia powietrza na forum rady miejskiej. Obejmują one lata 2000 ? 2005. Zostały opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny.
W Stalowej Woli w przeciągu tych lat poziom emisji gazów jest na stałym bardzo wysokim poziomie 1,2 ? miliona ton. Z małym wyjątkiem w 2003 roku, kiedy to okoliczne zakłady wyprodukowały 1,4 miliona ton gazów. Za to Tarnobrzeg z roku na rok jest coraz czystszym miastem. To efekt ?wygaszenia? przemysłu siarkowego. Jeszcze w 2000 roku w powietrze nad miastem poszło 600 tysięcy ton gazów, rok później 387 tysięcy. W 2002 było to już niespełna 100 tysięcy. A w 2005 już tylko 72 tysiące.
Więcej przewlekłych chorób
Jaki jest wpływ emisji gazów na nasze zdrowie? Jak się okazuje próżno takich danych szukać np. w stalowowolskim sanepidzie. - Monitorujemy zachorowania związane z chorobami zakaźnymi, epidemiami. Ale nie z chorobami górnych dróg oddechowych czy alergiami. Takich danych nie posiadamy ? wyjaśnia Stanisław Pieprzny, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Stalowej Woli.
Więcej na ten temat wiadomo np. w poradni przeciwgruźliczej i chorób płuc w Przychodni Specjalistycznej nr 1. ? Na pewno zwiększona emisja gazów ma bezpośrednie przełożenie na zachorowalność. Te choroby to przewlekłe zapalenie oskrzeli i przewlekłe obturacyjne zapalenie płuc. Ta druga jest związana z zanieczyszczeniami środowiska i z paleniem tytoniu. Rocznie przyjmuję kilkudziesięciu takich pacjentów. Wśród nich takich, którzy nigdy nie palili ? wyjaśnia lek. med. Bożena Nowak ze Stalowej Woli.
Szok na ulicy
Mieszkańcy Stalowej Woli nie znają tych danych. Nikt ich o tym, co wdychamy i w jakich ilościach, nie informuje. Działania ekologów ograniczają się do protestów w sprawie wycinki drzewek. Wybraliśmy się na ulice miasta i zagadnęliśmy kilka przypadkowych osób, informując ich o emisji gazów do atmosfery. Efekt był zawsze taki sam. Szok i niedowierzanie. ? 72 tysiące ton w Tarnobrzegu? O, matko moja... Aż tyle?! 1,2 miliona ton w Stalowej Woli? Jezus, Maria... ? pani Katarzyna z ul. Okulickiego wręcz osłupiała. Jest młodą matką, boi się o zdrowie swojej 2-letniej córeczki.
Tekst pochodzi z Tygodnika SZTAFETA
07-04-2008
| Autor: Tomasz Gotkowski | Źródło: Tygodnik SZTAFETA / www.sztafeta.pl |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |
Nie napisano jeszcze komentarzy











