Zostań ekologicznymi zwłokami (po śmierci)
14-03-2010
Od stycznia prawnie przyjęto nową metodę pochówku, opracowaną przez szwedzką biolog Suzanne Wiigh-Masak, dzięki czemu człowiek ma możliwość "powrócić" do pierwotnego obiegu materii w przyrodzie. Kosztuje to 290 euro i cieszy się coraz większym powodzeniem (choć wątpię, czy przyjęłoby się to na klerykalnym/konserwatywnym polskim gruncie).
Jak to działa? Otóż zwłoki umieszcza się w trumnie z płyty wiórowej i poddaje działaniu ciekłego azotu. Całość rozpada się na małe kawałki, które umieszcza się w sepcjalnym bębnie - tam następuje odparowanie i odprowadzenie wody, która po destylacji może zostać ponownie wykorzystana, zaś uzyskany proszek jest sprawdzany pod względem obecności metali (z implantów, plomb itp.) - sa one oddzielane i poddawane recyklingowi. To, co zostanie, umieszczane jest w małej trumience wykonanej ze skrobi i zakopane płytko pod ziemią - w przeciągu roku zamieni się w naturalny kompost, którym "żywić" się będą rośliny. Nie będzie też grobowca - na powierzchni grobu można zasadzić drzewo, które będzie pobierało składniki z pochowanego "ciała".
Ekologiczny pochówek zwie się PROMESSA i został opatentowany - stanowi w zasadzie odpowiednik kremacji, tylko związany jest nie ze spalaniem (kiedy do atmosfery uwalniane są duże ilości dwutlenku węgla i inne gazy), ale z mrożeniem. Jest to także bardziej ekologiczne od tradycyjnego pochówku, w którym ciało podlega procesom gnilnym, wystawione jest na pastwę robactwa, a z rozkładajacych się zwłok różne związki mogą przenikać do wód gruntowych i zanieczyszczać je.
| Autor: Jolanta Szczepaniak |
Źródło: Odkrywcy.pl |
|
Podziel się tym artykułem:
|
|
|