Ekologiczne nieekologiczne
15-04-2009

W Polsce mamy dobrze zachowane tradycyjne, rodzinne rolnictwo. Przynajmniej jeszcze mamy. Trendy niestety w tej dziedzinie mamy europejskie. Oczywiście mam na myśli naśladowanie złych wzorców, nie zaś korzystnych społecznie i ekologicznie rozwiązań. Wskutek komasacji gruntów i coraz częściej własności zubażany jest wiejski krajobraz i rolnicy. Cierpią na tym również dzicy mieszkańcy pól, łąk i pastwisk. Ostatnie badania koordynowane przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków wskazują na malejącą ilość gatunków pospolitych.

Odpowiedzią na szkodliwe trendy w rolnictwie ma być rolnictwo ekologiczne, czy jak kto woli zrównoważone. Trzeba przyznać, że w znacznej mierze system certyfikacji gospodarstw bardzo się sprawdza. Wiele dobrego w tej sprawie robią też niektóre fundusze unijne. Dzięki pieniądzom i certyfikatom wiele gospodarstw zdecydowało się na zmianę swego profilu. Inne zrobiły to już dawno, dla idei. W miastach furorę robią sklepy ze zdrową żywnością. Dobry interes zwęszyły hipermarkety, w których pojawiły się półki z produktami bio. Tym sposobem szkodliwie ekologicznie i społecznie twory zazieleniają swój wizerunek i jednocześnie robią naprawdę dobry interes.

Robiąc zakupy staram się pamiętać o potrzebie ochrony środowiska i problemach społecznych. To znaczy, że noszę swoje torebki, wybieram produkty możliwie najmniej opakowane i produkowane bez uszczerbku dla środowiska i ludzkiego życia, zdrowia i godności. Niestety z płodami rolnymi sprawa się komplikuje, bowiem bardzo często są opakowane w sposób nieekologiczny. Przykładowo sery są podawane na styropianowej tacce, zawiniętej w folię, warzywa najczęściej znajdują się w plastikowych siatkach, jogurty i mleko w plastikowych kubeczkach i butelkach.

Tymczasem marzy mi się, by ekologia nie kończyła się na polu czy zagrodzie, ale miała swoją kontynuację w sklepach i mieszkaniach. Oczywiście po przygotowaniu posiłku wszystkie jednorazowe opakowania, które rokują na recykling lądują we właściwym ?dzwonie?, ale marzy mi się ominięcie opakowań, wszak najbardziej ekologicznym opakowaniem jest to, którego nie ma, a zaraz po nim zwrotne. Jak miło byłoby wejść do mojego ulubionego sklepiku, prowadzonego przez ekorolników pasjonatów i móc zważyć luzem warzywa, nabyć kefirek w słoiku, który później mógłbym oddać i odzyskać kaucję, kupić serek krojony i zawinięty w papier, lub na życzenie zapakowany we własny pojemnik. Pocieszam się faktem, że i tak jest dużo lepiej niż w pobliskim sklepie o podobnym profilu należącym do ponadnarodowej sieci. Przyjaźniej jest też dla kieszeni, wszak rolnicy sprzedają płody rolne własne, sąsiadów i przyjaciół.

Doczekam kiedyś spełnienia marzeń? Może ekologicznych.pl odwiedzają ekorolnicy i spróbują tego sposobu dystrybucji? W końcu jak być zielonym, to do końca.

KONRAD MALEC

Podziel się tym artykułem:

Waszym zdaniem (+) dodaj swój komentarz
Nie napisano jeszcze komentarzy
--REKLAMA--
GreenPol System
GELG
IFR Firmy Rodzinne
FEMI
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
--REKLAMA--
2006-2009 Copyright by WAPRESS Wojciech Andrzejewski Design & Webmaster:
Rafał Szczęsny & Karolina Sobczak © 2006-2010
Regulamin