Wiosna wygania nas z domu na działki. Jak co roku - gruntownie porządkujemy swoje letniska, przygotowując je do lata. Warto pomyśleć o tym, jak niewielkim nakładem finansowym wyposażyć nasze letnisko w ekologiczne źródła prądu i ciepłej wody.
Po co płacić za prąd, jaki zużywamy do oświetlenia ogrodu, kiedy na rynku dostępne są coraz tańsze solarne świetliki ogrodowe. - Jeszcze kilka lat temu była to nowość. Lampiony solarne kosztowały ponad 20 złotych, a światło, które emitowały nocą pozostawiało wiele do życzenia - mówi pan Roman Trela, działkowicz z Łodzi. - Dziś świecący nawet do 4 rano ogrodowy świetlik solarny, można kupić za niecałe 5 złotych. Dlatego zrezygnowałem z oświetlania swojego ogrodu konwencjonalnym oświetleniem, które rocznie kosztowało mnie dosyć drogo, lecz wydałem 200 złotych na wspomniane świetliki i za podobne pieniądze mam kilkadziesiąt solarnych lamp, które pozwalają mi komfortowo poruszać się podczas ciepłych nocy po ogrodzie. Mam też satysfakcję, że nie pobieram energii z zakładu energetycznego - dodaje mężczyzna.
W hurtowniach ze sprzętem ogrodniczym, świetliki solarne można nabyć w większej ilości już za 1,20 zł. Warto zainteresować się taką formą nocnego - ekologicznego oświetlenia działki czy ogrodu.
Przydomowe elektrownie wiatrowe
Choć w Polsce coraz więcej mówi się o energetyce wiatrowej, statystyczny Kowalski ma niestety niewielkie pojęcie o jej wykorzystaniu w swoim domu czy na letnisku. Na rynku przybywa przydomowych elektrowni wiatrowych. Konsekwencją niewielkiej inwestycji jest niezależność energetyczna. - Panie! Jakie wiatraki! Ja tu nie chcę mieć żadnych przydomowych wiatraków na działce! Podobno to hałasuje i jest drogie! - usłyszałem od zaperzonego działkowicza spod Zgierza, który jak się okazał niewiele wiedział o wiatrakach, coś o nich słyszał, a na oczy ich nawet nigdy nie widział.
- Oj Kaziu... Pan mówi o innych wiatrakach! Takich małych, a nie takich wielkich, co to po milion złotych sztuka kosztują! - prostował światopogląd sąsiada bardziej oświecony działkowicz, wyraźnie zaciekawiony moją wizytą. - Taaaak? A to gdzie je pan ma, jak małe? W samochodzie? - żachnął się błyskotliwie spozierający zza płotu mężczyzna.
W ofercie firmy WINDANDPOWER dostępne są ciekawe systemy przydomowych elektrowni wiatrowych, dedykowane działkowiczom. Southwest Windpower ma w swojej ofercie 4 elektrownie, które mogą być zastosowane do zasilania gospodarstw domowych: WHI 100, WHI 200, WHI 500, SkyStream 3.7.
Turbiny WHI ? 200 i WHI ? 500 o mocach odpowiednio 1 kW i 3 kW doskonale sprawdzają się jako źródło energii elektrycznej dla domu jednorodzinnego, małego zakładu pracy czy punktu usługowego. Wybór turbiny jest uzależniony od planowanego poboru energii elektrycznej. Znając miesięczne zapotrzebowanie na energię elektryczną można dobrać odpowiednią turbinę i cały system zasilania. Turbina WHI ? 200 przy średniej rocznej prędkości wiatru 6 m/s wyprodukuje miesięcznie około 230 kWh energii, natomiast turbina WHI ? 500 w tych samych warunkach ? około 630 kWh energii. Obie turbiny posiadają dołączony kontroler ładowania, który pozwala gromadzić wyprodukowaną energię w akumulatorach. Ponadto chroni on akumulatory przed przeładowaniem, dbając w ten sposób o ich żywotność. Odpowiednio dobrany inwerter pobiera energię z akumulatorów i przetwarza ją na napięcie sieciowe (jedno - lub trójfazowe). Ponadto zapewnia on odpowiednie cykle rozładowania i ładowania akumulatorów, co również wydłuża ich żywotność.
Idealnym uzupełnieniem autonomicznego systemu zasilania są panele fotowoltaiczne. W półroczu jesienno ? zimowym wietrzność jest większa niż w wiosenno ? letnim, co powoduje, że wtedy turbina produkuje większość swojej rocznej produkcji energii elektrycznej. Natomiast panele fotowoltaiczne większość rocznej produkcji energii generują w okresie wiosenno ? letnim, kiedy nasłonecznienie jest wysokie, ale wietrzność mała. Turbina wiatrowa i panele fotowoltaiczne świetnie się uzupełniają. Autonomiczny system zasilania zbudowany z turbiny wiatrowej, paneli fotowoltaicznych, akumulatorów i inwertera zapewnia niezależne zasilanie przez cały rok, a nie tylko w sezonie wakacyjnym.
Dzięki Air Breeze można produkować tanią energię elektryczną tam, gdzie jej potrzebujesz. Nie jest już problemem zasilanie domków położonych daleko od sieci elektroenergetycznej (domki letniskowe, działki), stacji telekomunikacyjnych, oświetlenia alejek, dróg dojazdowych, parkingów, przydrożnych reklam i wszystkich miejsc, gdzie potrzebna jest energia elektryczna, a brak sieci. Inwestycja w przydomową turbinę wiatrową wiąże się z wydatkiem od 3 500 PLN netto. Tyle kosztuje najprostszy system składający się z elektrowni wiatrowej o mocy 400 W z akumulatorem. Cena urządzeń zależy od kursu dolara.
- W Polsce jest coraz większe zainteresowanie przydomowymi elektrowniami wiatrowymi. Wystarczy porównać sprzedaż w 2007 około 150 szt. i sprzedaż w 2008 r. około 500 szt. czyli ponad trzykrotny wzrost sprzedaży ? mówi Dariusz Balcer z WINDANDPOWER. - Nie są to tylko elektrownie wykorzystywane do zasilania gospodarstw domowych lecz coraz częściej sygnalizacje świetlne przy drodze wyposażane są w panele fotowoltaiczne wspomagane elektrownią wiatrową.
Ile można zaoszczędzić na instalacji przydomowej elektrowni wiatrowej?
- Nie są to duże kwoty. Gdy taka elektrownia (400 W) w ciągu roku wyprodukuje - powiedzmy 500 kWh/rok, to przy cenach energii około 36 groszy/kWh = 180 złotych netto. Więc nie są to duże kwoty. Takie urządzenia najczęściej stosuje się w miejscach gdzie nie ma dostępu do sieci albo wybudowanie sieci kablowej jest niemożliwe lub bardzo drogie ? wylicza Dariusz Balcer. - Mieliśmy przypadki gdzie zakład energetyczny wycenił zbudowanie przyłącza energetycznego do budynku na około 300 tys. złotych, więc za taką kwotę można zbudować duży system autonomiczny i później nie mamy rachunków za energię.
Ciepła woda za darmo?
Skoro mamy już prąd i ekologicznie oświetlony ogród, na działce przydałaby się ciepła woda. Bynajmniej nie ogrzana przez zakład energetyczny, lecz słońce. W tym temacie idealnym produktem jest półroczny kolektor solarny z 80 litrowym zbiornikiem, który w ciągu dwóch dni jest w stanie ogrzać zgromadzoną w instalacji wodę, by służyła letnikom. - Nasz produkt idealnie sprawdza się nie tylko na działkach, ale także znajduje zastosowanie w gospodarstwach domowych - mówi Dawid Legwant z łódzkiej firmy MF Solar. - Najczęściej kolektor półroczny kupują działkowicze ale kilku klientów kupiło go jako domową instalację solarną. Kolektor rurowy wyposażony jest w solidny zbiornik oraz masywną konstrukcję nierdzewną, dzięki której może służyć nam na lata. Nie istotne, czy będzie używany na działce czy w domku jednorodzinnym. Jego zadaniem jest zredukować koszty ciepłej wody aż o 70 proc. - mówi łódzki przedsiębiorca.
Zestaw kolektora półrocznego jest gotowy do użytku zaraz po złożeniu i napełnieniu go wodą. W bardzo prosty sposób można go adoptować do systemów ogrzewnictwa domowego. Może także służyć, jako uzupełnienie istniejącej już w danym gospodarstwie infrastruktury solarnej. Jego wielką zaletą jest cena. System kosztuje 1600 zł brutto i zwraca się średnio w dwa sezony. Wysokiej klasy materiały, z jakich został wyprodukowany gwarantuje bardzo efektywną i wydajną pracę w zakresie ogrzewania wody. Dodatkowym i jakże przydatnym na działce, wyposażeniem zestawu, jest prysznic połączony z kolektorem.
Czy technologie solarne stają się coraz bardziej popularne w Polsce? Z wypowiedzi Dawida Legwanta z MF Solar można wnioskować, że tak.
- Polacy robią zdecydowane postępy w temacie odnawialnych źródeł energii. W ostatnich trzech latach zauważyłem wzrost świadomości jednostki społecznej i już coraz rzadziej słyszę pytania typu: ?Czy to są katiusze?? albo ?Jak działają te duże kaloryfery?? - uśmiecha się producent. - Niestety cały czas pokutuje w społeczeństwie mit: - ?Panie, jak sobie węglem nie napalę, to ciepło mieć nie będę!?. Na szczęście coraz rzadziej. Z roku na rok obserwujemy, że przychodzący do nas klienci mają coraz lepsza świadomość działania systemów solarnych i to jest dla nas motywujące. Jesteśmy mile zaskoczeni popularnością zestawu półrocznego, który okazał się dobrym strzałem naszej firmy. System ten dostępny jest za rozsądne pieniądze. Cena jest udanym kompromisem jakości, wydajności energetycznej nowoczesnego kolektora próżniowego. Niestety, z bólem stwierdzam, że systemy zielonej energii - tak solarnej, jak i wiatrowej, są w naszym kraju ciągle zbyt drogie z racji niewielkich dofinansowań instytucji państwowych, które powinny być przyjazne środowisku, a niestety nie są. Bardziej zejść z ceny nie możemy, bo nie jest sztuką dokładać do biznesu. Surowce i technologia solarna jest droga. Jako producent, widząc zaniedbania rządu w subsydiowaniu zwykłym obywatelom urządzeń pozwalających na produkcję zielonej energii, która oszczędzi nie tylko ich portfel ale także środowisko, staramy się oferować dobre, solidne zestawy kolektorów słonecznych w przyjaznych cenach. I z satysfakcją mogę stwierdzić, że nam się to udaje ? mówi Legwant.
WOJCIECH ANDRZEJEWSKI
| Autor: Wojtek Andrzejewski | Źródło: wł. Fot. WINDANDPOWER / MF Solar / Wojtek Andrzejewski |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |











