Piloci SAS oraz pracownicy kontroli naziemnej na lotnisku w Sztokholmie od kilku lat testują nowy sposób lądowania, który nie tylko przyczynia się do oszczędności paliwa, ale także zapewnia większy komfort w trakcie tej fazy lotu. W trakcie ?ekologicznego lotu" piloci wybierają najkrótszy tor lotu pomiędzy startem i lądowaniem. Kiedy są gotowi do lądowania, szybują łagodnie z prędkości przelotowej do pasa startowego z silnikami na jałowym biegu.
Ekologiczne loty są jednym z wielu krótko- i długo-falowych działań podejmowanych przez Skandynawskie Linie Lotnicze SAS na rzecz zrównoważonego transportu lotniczego. ?Ograniczamy nasz wpływ na klimat na rzecz długofalowego i odpowiedzialnego zwiększenia ruchu lotniczego", mówi Mats Jansson, prezes i dyrektor generalny Grupy SAS.
Celem SAS jest ograniczenie przed rokiem 2020 emisji dwutlenku węgla (CO2) o 20%. Jeżeli będzie to możliwe, SAS i cała branża lotnicza chciałyby przed 2050 rokiem nie generować w trakcie lotów żadnych emisji. Chcąc osiągnąć ten cel, grupa SAS wdrożyła szereg działań, które obejmują zakup nowych samolotów i silników, wykorzystanie alternatywnych paliw, handel uprawnieniami do emisji oraz wystosowała apel o zapewnienie lepszej ?infrastruktury? lotniczej, na przykład w zakresie ekologicznych lotów.
- Transport lotniczy jest powszechnie uznawany za symbol szkód wyrządzanych naszemu klimatowi - mówi Niels Eirik Nertun, dyrektor ds. ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w grupie SAS. - Zwykle słyszymy: mniej latajmy i w ten sposób znacznie przyczynimy się do ograniczenia emisji. Jednak postulat taki jest nierealistyczny, gdyż zapotrzebowanie na transport lotniczy rośnie ? szczególnie w krajach rozwijających się.
Zatem globalne restrykcje mające zastosowanie do transportu lotniczego w największym stopniu uderzyłyby w tych, których wcześniej nie było stać na latanie lub nie mogli tego robić, oraz w te regiony, gdzie transport lotniczy jest kluczowy dla rozwoju gospodarczego. Moim zdaniem za te krytyczne uwagi pod adresem branży lotniczej jesteśmy częściowo odpowiedzialni sami, gdyż kilka lat temu nie byliśmy przygotowani na to, aby zająć się problemem zmian klimatycznych.
Dziś grupa SAS chce pokazać, że wraz z całą branżą lotniczą bierze na siebie część odpowiedzialności zgodnie z regułą ?zanieczyszczający płaci?. Nertun zaznacza, że transport lotniczy odpowiada za zaledwie 2-3% globalnych emisji CO2.
- To stosunkowo mało w porównaniu z innymi branżami i innymi środkami transportu - mówi. - Jednak ze względu na zwiększenie się ruchu lotniczego, nie będziemy w stanie zrekompensować wzrostu emisji za pomocą stosowanych dzisiaj technologii. Dlatego jednym z ważniejszych kroków jest wprowadzenie nowej, paliwooszczędnej floty samolotów.
- Przewidujemy, że następna generacja samolotów i silników będzie zużywać 25-30% mniej paliwa i powinna być dostępna około roku 2015 - mówi Nertun.
W niedalekiej przyszłości na rynek zostaną wprowadzone także nowe biopaliwa, które przyczynią się do ograniczenia emisji generowanych przy spalaniu paliw kopalnych. W roku 2008 SAS oraz kilka innych linii lotniczych utworzyły wraz z firmami Boeing i Honeywell grupę, która ma pracować nad szybszym opracowaniem odnawialnych paliw lotniczych. Badania te koncentrują się na substancjach biologicznych, których produkcja nie narusza zasad etycznych, porządku społecznego ani równowagi ekologicznej i które nie konkurują z żywnością.
SAS apeluje także o wprowadzenie jednolitego, skoordynowanego systemu kontroli ruchu lotniczego w Europie, dzięki któremu można by ograniczyć wpływ lotnictwa na środowisko o około 12%.
- Choć w ramach programu Jednolita Europejska Przestrzeń Lotnicza uruchomiono szereg projektów, to jeżeli mamy osiągnąć cele założone przez branżę i UE, musimy działania te przyspieszyć. Nertun dodaje, że ich wdrożenie może zająć minimum 10 lat. - Chodzi o to, że swoje działania będzie musiało skoordynować 25 państw, które będą zmuszone do rezygnacji z pełnej kontroli nad swoją przestrzenią powietrzną. Ponadto konieczna będzie koordynacja lotów nad Europą przez nowe międzynarodowe a nie krajowe centra kontroli. To ogromna racjonalizacja.
Działaniami operacyjnymi, których celem jest oszczędzanie paliwa, są loty ekologiczne oraz Eco Cruise ? takie, w których pilot obniża prędkość, aby zredukować czas, jaki samolot spędza w powietrzu przed lądowaniem. Linie SAS wdrożyły szereg programów oszczędzania paliwa, od szkoleń i rozwiązań komunikacyjnych, poprzez kontrolę wagi samolotu, aż po planowanie trasy przelotu. Celem grupy jest ograniczenie zużycia paliwa o 6-7% do roku 2011, co ma być najlepszym wynikiem w branży.
Poza tym SAS popiera objęcie w 2012 roku transportu lotniczego unijnym programem przewidującym handel uprawnieniami do emisji CO2, w ramach którego za ograniczenie emisji o każdą tonę przyznawany będzie kredyt pieniężny. Kredyty takie będzie można kupować i sprzedawać na wolnym rynku.
- Uważamy, że system handlu uprawnieniami jest najbardziej opłacalnym sposobem zmniejszenia emisji i wychodzi naprzeciw naszym aktualnym celom politycznym i ekologicznym - mówi Nertun. - Zanim to nastąpi, pasażerowie mogą opłacać kompensację gazów cieplarnianych wyemitowanych w trakcie ich podróży.
Uzyskane w ten sposób środki przeznaczane są w całości przez The CarbonNeutral Company na certyfikowane projekty, których przedmiotem działań jest energia odnawialna. ?Wszystkie działania związane ze zrównoważonym rozwojem mają konsekwencje ekonomiczne", mówi. Zdaniem SAS, skuteczna praca na rzecz zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska naturalnego przyczynia się do osiągnięcia lepszych wyników finansowych i zwiększa konkurencyjność firmy na rynku.
Czy wiesz, że...
Osoby podróżujące z SAS mogą wpłacać małe sumy, które ułatwią sfinansowanie projektów, w ramach których opracowywane są nowe, ekologiczne źródła energii, pozwalające na kompensację emisji CO2, jakie powstały w trakcie ich podróży.
Zwykle za lot w obie strony na trasie Nowy Jork - Sztokholm pasażer wpłaca 12 dolarów na ?kredyty węglowe?, które The CarbonNeutral Company wykorzystuje do zrekompensowania przypadających na niego emisji. Kredyty węglowe z lotów SAS pomagają sfinansować takie projekty, jak na przykład budowa elektrowni wiatrowej o mocy 40.8 megawatów w Sebenoba-Karakurt w Turcji, projekty wykorzystujące energię wiatru w trzech miejscach w Indiach oraz elektrownię wodną w Chinach. W okresie dwóch lat każdy z projektów przyczyni się do zmniejszenia emisji CO2 o 127 000 ? 200 000 ton.
| Autor: Wojtek Andrzejewski | Źródło: SAS Group / Przedruk z ?Getting down to business - Coping With Climate Change? ? dodatku do International Herald Tribune z 22 maja 2009 r. |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |











