Dla człowieka wykształconego, żyjącego w XXI wieku, obowiązek ochrony gatunków skrajnie zagrożonych jest bezdyskusyjny. Pytanie jakie stawia sobie współczesny człowiek, brzmi zatem nie czy, a jak chronić przyrodę ożywioną. Problem ochrony poszczególnych organizmów jest złożony i należy go rozpatrywać w sposób niezwykle indywidualny. Jednak przez szereg lat wypracowany pewien ogólny schemat działań, które umożliwiają skuteczniejszą ochronę organizmów. Pierwszym, jakże formalnym krokiem, jest wpisanie zagrożonego gatunku na listę zwierząt chronionych. Jednak sam papier, mimo że urzędowy, nie uchroni go przed grożącą mu zagładą. To dopiero aktywna praca wielu miłośników przyrody może przyczynić się do odrodzenia, wymierającej populacji.
W ostatnim czasie miałem przyjemność uczestniczenia w pracach terenowych, przyrodników którzy to prowadzą program ochrony, pewnego bardzo rzadkiego nietoperza - podkowca małego. Ten skrajnie zagrożony ssak, wpisany jest w Polską Czerwoną Księgę Zwierząt, jako gatunek bardzo wysokiego ryzyka, ponadto odnajdziemy go w załącznikach Konwencji Berneńskiej, Bońskiej, Dyrektywy Siedliskowej oraz Eurobats.
Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznej narośli wokół nozdrzy, przypominającą kształtem podkowę. Jego obszar występowanie w Polsce, ogranicza się jedynie do południa kraju, gdzie w lecie możemy go spotkać na strychach domów i kościołów otoczonych drzewami. Zimę, za to spędzą hibernując w pobliskich sztolniach lub jaskiniach.
To właśnie prawidłowe utrzymanie i ochrona przed dostępem nieupoważnionych do miejsc bytowania zwierząt jest jednym z najważniejszych celów projektu. Towarzysząc przyrodnikom w ich działaniach przekonałem się na własnej skórze, jak pracochłonna jest próba przekonania miejscowych ludzi o potrzebie zachowania istniejących siedlisk przed celową lub nieumyślną dewastacją. Widziałem jak pewne decyzję o remontach, wycinkach drzew i krzewów, które miejscowym wydawały się błahe, miały istotny wpływa na jakość siedliska. To w takich sytuacjach potrzebna jest konkretna praca wielu ludzi, którzy znając biologię gatunku są wstanie odpowiednio zabezpieczyć siedlisko lub nawet je renaturyzować.
Do najczęściej stosowanych działań ochronowych na rzecz nietoperzy, możemy zaliczyć
Budowę specjalnych krat u wylotów jaskiń w których zimują nietoperze. Takie zabezpieczenia pozwalają nietoperzom spokojnie hibernować, bez ryzyka wybudzenia ze snu przez poszukujących wrażeń turystów. Musimy pamiętać, że każde wybudzenie ze snu, jest bardzo kosztowne energetycznie dla hibernującego zwierzęcia.
Budowę platform na guano (odchody) nietoperzy. Platformy takie powstają w obiektach letnich kolonii, gdzie gromadzące się guano może być uciążliwe dla mieszkańców. Konstrukcje te pozwalają na skuteczne zimowe sprzątanie odchodów. Ciekawostka - guano nietoperzy jest uznanym i cenionym nawozem.
Nasadzanie drzew wokół kolonii nietoperzy. Podkowiec mały jest nietoperzem unikającym otwartej przestrzeni, lubiącym poruszać się wzdłuż liniowych elementów krajobrazu (szpalery drzew, żywopłoty).
Te oraz inne liczne działania przyrodników z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody „pro Natura", uświadomiły mi, jak trudna jest ochrona przyrody w praktyce. Przyznam się, że nie przypuszczałem, iż pewne działania z pozoru błahe są aż tak pracochłonne, a opór miejscowej społeczności może być, aż tak silny. Wracając z terenu myślałem o tym, jak wiele jeszcze trzeba zmienić w mentalności nas samych, aby zwierzęta nie wydawały nam się obce i obojętne.
Marcin Warchałowski
| Autor: Marcin Warchałowski | Źródło: Fot. Nikodem Mazur |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |











