Czy polskie miasto może otrzymać tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy i jak się do tego zabrać?
Chyba mało jest obecnie osób, które nie słyszały hasła „Europejska Stolica Kultury”. Ale Europejska Zielona Stolica? Ile osób wie, że od 2010 Komisja Europejska ustanowiła nagrodę oraz tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy dla europejskiego miasta, które okaże się liderem w działaniach na rzecz podniesienia standardów ekologicznych w aglomeracjach miejskich? Do tego tytułu pretendować mogą wszystkie unijne miasta mające powyżej 200 tysięcy mieszkańców, miasta z krajów kandydujących oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Nagrodę otrzyma samorząd, który konsekwentnie dąży do osiągnięcia wysokich standardów ochrony środowiska oraz podejmuje spójne, konkretne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju miasta. Kluczowe są tu takie rozwiązania, które mogą służyć za wzór dla innych europejskich aglomeracji.
Bój o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury był zawzięty, bo miano to przyciąga turystów, zwiększa szanse na dotacje i dodaje prestiżu. Oczywiście to tylko niektóre z przyczyn. Jak dużo mówi się zaś o tym, że miasta dbające o ochronę środowiska na swoim terenie przyciągają nie tylko turystów, ale również, a może przede wszystkim, zwiększają skłonność do zamieszkania w takim mieście (więcej możliwości rekreacji, zdrowsze warunki życia, ładniejsze otoczenie, etc.)? A co za tym idzie – zwiększają atrakcyjność dla inwestorów, którzy chętniej w takich miejscach tworzą nowe miejsca pracy o wysokiej jakości, co sprzyja bogaceniu się miasta. Bez wątpienia taki tytuł to łakomy kąsek.
Pytanie tylko, czy polskie miasta w ogóle mają szansę w tym konkursie? Konkurencja jest ogromna - obecnie już cztery miasta europejskie: Sztokholm, Hamburg, Vitoria-Gasteiz i Nantes mogą pochwalić się tym tytułem, jednakże ich infrastruktura i polityka środowiskowa przewyższa polskie o lata świetlne – wystarczy wspomnieć o systemie transportu publicznego w Sztokholmie, który jest tak dobrze rozwinięty, że mieszkańcy sami opowiedzieli się za znacznym ograniczeniem ruchu samochodowego w mieście. To jednak, co stanowi sedno tego konkursu, to istnienie polityki zrównoważonego rozwoju miasta, które w sposób spójny planuje, a przede wszystkim wdraża odpowiednie działania.
Niestety - w Polsce ekologiczne rozwiązania wciąż są rzadkością, tymczasem w Europie Zachodniej jest to norma. Miasto kandydujące musi się wykazać między innymi lokalnym wkładem w walkę ze zmianami klimatycznymi, działaniami na rzecz ekologizacji transportu miejskiego, dostępnością terenów zielonych dla mieszkańców, działaniami na rzecz podniesienia jakości powietrza w mieście, minimalizowania hałasu, efektywną gospodarką wodno-ściekową czy polityką zarządzania środowiskowego. Istotnym wskaźnikiem jest również współpracy samorządu z mieszkańcami, organizacjami pozarządowymi, przedsiębiorcami czy naukowcami.
Jeśli chodzi o wkład w walkę ze zmianami klimatycznymi – głównie chodzi tu o ograniczenie emisji gazów cieplarnianych – to większość polskich miast nie dysponuje dokładnymi danymi na temat miejskich emisji, co oznacza również trudności w ich ograniczaniu. To natomiast, w czym polskie miasta mają sporą przewagę nad zachodnimi, to duże obszary zieleni (w tym nawet lasów) w granicach miast. To nie wystarczy, aby otrzymać tytuł Zielonej Stolicy Europy, ale… może stanowić dobry punkt wyjścia do dalszych działań.
Jak dotąd jedynymi polskimi miastami, które wystartowały w konkursie były Toruń i Łódź – niestety bez sukcesu, mimo iż kandydatura Łodzi zdobyła pozytywne recenzje. Wyjątkową wartością tego miasta są parki miejskie – obecnie jest ich 34, o łącznej powierzchni 503,8 ha, w granicach Łodzi znajduje się również największy las miejski w Europie – Las Łagiewnicki (2378 ha). Jednak centrum miasta jest praktycznie pozbawione drzew.
Ale możemy spojrzeć na “kapitał zieleni”, którym dysponuje Łódź, jak na ecosystem, który dostarcza wielu istotnych usług, w tym takich, które pomagają w spełnieniu kryteriów uzyskania tytułu Zielonej Stolicy Europy. Zieleń w mieście stanowi skuteczną ochronę przed hałasem, ogranicza również emisję CO2 do atmosfery oraz pochłania innego rodzaju zanieczyszczenia, podnosząc jednocześnie jakość powietrza w mieście. Miejskie zielone korytarze, w połączeniu z rozwojem infrastruktury pieszej i rowerowej, zachęca do przesiadki z samochodu na dwa kółka, co jest jednym z czynników ekologizacji transportu miejskiego. ?zaś Łódź jest jednym z trzech miast w Polsce (po Krakowie i Gdańsku), które zdecydowały się podpisać kartę brukselską, w której zobowiązały się do…. Stąd można wyciągnąć ostrożny, ale optymistyczny wniosek, że postawienie na rozwój zieleni w mieście może znacząco przyczynić się do spełnienia kryteriów stawianych przed kandydatami do tytułu Europejskiej Zielonej Stolicy.
Z tego założenia wyszli organizatorzy i uczestnicy 14. Akademii Letniej Wyzwania Zrównoważonego Rozwoju, która odbyła się w lipcu tego roku w Łodzi, postanawiając zmierzyć się z ambitnym zadaniem wsparcia wysiłków Łodzi w pozyskanie tego tytułu. Uczestnicy spotkania, które odbyło się w Urzędzie Miasta Łodzi (wzięli w nim udział nie tylko urzędnicy, ale również organizacje pozarządowe, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele świata nauki) 11 lipca dokonali dogłębnej analizy barier i możliwości uzyskania przez Łódź tytułu przed 2020 rokiem, uwzględniając zieleń w mieście jako główny czynnik, na którym warto skoncentrować wysiłki, a za jego pośrednictwem zbliżyć się do realizacji innych kryteriów postawionych przed kandydatami. Na podstawie dokonanej analizy z kolei został opracowany szereg pomysłów, które w relatywnie tani sposób mogłyby przybliżyć Łódź do uzyskania tytułu Europejskiej Zielonej Stolicy. Słuszność tego kierunku potwierdzili zresztą sami mieszkańcy Łodzi w badaniach mających na celu oszacowanie wartości drzew przyulicznych które odbyły się kilka dni wcześniej – deklaracje gotowości poniesienia kosztów (np. w postaci dodatkowego opodatkowania) na zwiększenie ilości drzew w śródmieściu nie należały do rzadkości.
Koncentracja na kwestii zieleni w mieście nie jest wystarczająca, aby uzyskać tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy – zupełnie odrębnymi zagadnieniami wymagającymi również uwagi są kwestie minimalizowania i zagospodarowania odpadów komunalnych czy wdrożenia efektywnej gospodarki wodno-ściekowej. Ale sięgnięcie po swoje największe zasoby – zieleń – i na tej podstawie wdrażanie szeregu prostych, ale efektywnych działań, jest dla Łodzi ogromną szansą – nawet jeśli nie uzyska upragnionego tytułu, to i tak w efekcie tych działań poprawi się jakość życia mieszkańców i wzrośnie atrakcyjność miasta w oczach turystów, inwestorów i wszystkich tych, którzy wahają się, czy przypadkiem nie wyemigrować do Warszawy. A to jest przecież najważniejsze.
| Autor: Fundacja Sendzimira | Źródło: Fot. Anna Andrzejewska |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |











