Ekosamochód w standardzie
W ostatnim czasie intensywnie zajmowałem się moim nieekologicznym hobby, mówiąc wprost pomagałem w zakupie samochodu dla mojej bliskiej rodziny. Sytuacja ta pozwoliła mi na dokładne zapoznanie się ze wszelkimi nowościami na na rynku motoryzacyjnym i tak chodząc od salonu jednej marki do salonu innej, smutniałem coraz bardziej. Powód był prosty, byłem przerażony, że w kraju gdzie zmiany klimatu powodują koszmarne upały w lecie, gdzie spustoszenie przynosi trąba powietrzna żaden sprzedawca nic nie wspomina o ekologii i to tu w wielkim mieście.
W mojej głowie wciąż pojawiało się pytanie, dlaczego nikt nie reklamuje swoich pojazdów jako proekologiczne, czemu w prospektach te tematy są poruszane dopiero na ostatnich stronach zaraz po tej językowej papce mówiące, jak to ultranowoczesny, piękny i szybki jest reklamowany pojazd. Odpowiedz nasuwała się sama i niestety nie była to optymistycznie brzmiąca hipoteza, otóż wydaję mi się, że fakt ten można wytłumaczyć dość prosto. Potencjalnego polskiego klienta bardziej interesuje kształt kołpaków, niż to że jego pojazd może zostać zatankowany czystym etanolem, bo prawdziwy Polak, wie że biopaliwa szkodzą silnikom samochodowym, są quasipaliwem i w ogóle do niczego się nie nadają, a cała zachodnia Europa jest w błędzie. Pewnie większość z czytelników zastanawia się jaki to pojazd w naszym kraju można zatankować biopaliwem i nie stracić gwarancji, otóż jest to Ford z silnikiem 1,8 Duratec, sprzedawany u nas już od jakiegoś czasu. Nie jest to jakiś specjalny ekosamochód a zwyczajny ?szary? pojazd kupiony w salonie bez zbędnego zachodu i specjalnej ceny. Właśnie za to Ford zasługuję na uznanie i przysłowiową piątkę, jednak równocześnie na jedynkę z wykrzyknikiem za sposób w jaki o tym wspomina w katalogu i za to, że nie wykorzystuje tego marketingowo w reklamach. Wspominam o tym ponieważ, dobra reklama tego silnika zmusiła by konkurencję do modyfikacji własnej oferty i wprowadzania podobnych jednostek.
Naturalnie w to, że nasi rodacy łatwo zaakceptują ekopaliwa nie wierzę i nawet reklamy nie spowodują szybkiej metamorfozy ich poglądów, jednak może czyste współzawodnictwo importerów i producentów spowoduję, że już za jakiś czas będziemy mogli kupić ekosamochód w standardzie niezależnie od marki. Najważniejszym morałem z całych tych moich rozważań jest to, że każdy z nas może kupić prawdziwy ekologiczny pojazd nie rzucając się przy tym nadto w oczy sąsiadom i nie przepłacając za to, tak jak w przypadku snobistycznego Priusa. Pisząc to jednocześnie zastanawiam się, gdzie w Polsce można zatankować czysty bioetanol?
MARCIN WARCHAłOWSKI
26-07-2007
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |
Nie napisano jeszcze komentarzy











