UE: Radykalne zaostrzenie przepisów chroniących środowisko!
W wielu krajach Unii Europejskiej już obecnie obowiązują surowe przepisy, które pozwalają wsadzać eko-przestępców za kratki, bądź doprowadzać do zamknięcia firm, które umyślnie spowodowały gigantyczne szkody w środowisku naturalnym - poinformowała Gazeta Wyborcza. Jednak nie wszystkie narodowe kodeksy karne w UE mają odpowiednie paragrafy. Przykładowo, prawo jest stosunkowo łagodne dla eko-przestępców we Włoszech, Francji, na Malcie i na Cyprze. By zmienić tą patologię, Bruksela myśli o wspólnym dla wszystkich państw akcie prawnym. I drakońskich karach...
Za najpoważniejsze przestępstwa - takie jak np. umyślne doprowadzenie do wycieku trujących substancji ze statku, który ze względu na stan techniczny nigdy nie powinien wypłynąć z portu - nawet pięć lat więzienia i grzywny, rzędu 1,5 mln euro. Do więzienia trafialiby nie tylko bezpośredni sprawcy katastrofy (np. kapitan statku, na polecenie którego za burtę wylewano truciznę), ale także menedżerowie firm, które były zaangażowane w przestępczą działalność.
Bruksela domaga się, by sądy w państwach członkowskich miały prawo zamykać firmy, które dopuściły się najpoważniejszych wykroczeń oraz karać więzieniem menedżerów. Eko-przestępcy będą musieli też na własny koszt likwidować skutki zanieczyszczeń środowiska. Dyrektywę muszą zaakceptować rządy państw członkowskich. Zanim dyrektywa wejdzie w życie, musi zostać zaakceptowana przez Parlament Europejski oraz przez rządy państw członkowskich. A z tym może być pewien problem. O ile większość, jeśli nie wszystkie, państwa UE zgadzają się z koniecznością zaostrzenia kar za eko-zbrodnie, to niektóre nich nie chcą, by takie przepisy narzucała im Bruksela. Zwłaszcza, że zmiany dotyczą kodeksów karnych - a więc dotykają istoty suwerenności państw. Nie wiadomo więc, czy rządy (i europarlamentarzyści) dadzą tej dyrektywie zielone światło. Z propozycji KE zadowoleni są przedstawiciele organizacji ekologicznych. - To krok w dobrą stronę - komentował Paul De Clerck, działacz organizacji Friends of the Earth.
10-02-2007
| Autor: Anna Andrzejewska | Źródło: gazeta.pl/fot.branchenbuch.ch |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |
Nie napisano jeszcze komentarzy











