Czy miniaturowe państwo zlokalizowane na Pacyfiku może wpłynąć na inwestycje w UE? I co to ma wspólnego z Czechami, które sa oddalone od niego o tysiące kilometrów?
Ale fakt jest faktem, Mikronezja nadesłała dokumenty (wciąż tłumaczone), w których chce zablokować budowę elektrowni węglowej w Prunerowie w Czechach. Uważa, że zakład przyczyni się do zwiększenia emisji CO2 - i w konsekwencji do ocieplenia światowego oraz podniesienia poziomu mórz i oceanów. A to zagraża bytowi Mikronezji, położonej na 607 wyspach, którego terytorium w wiekszości leży metr nad lustrem wody.
Skarga Mikronezji zostanie przez Czechów zanalizowana, być może zakończy się to w sądzie, z udziałem instytucji UE. W końcu sprawa z Mikronezją może zdecydować o losie unijnych projektów dotyczących elektrowni węglowych i nie można bagatelizować głosu nawet tak, wydawałoby się, niepozornego państewka gdzieś na Pacyfiku...
| Autor: Jolanta Szczepaniak | Źródło: WNP |
|
Podziel się tym artykułem: |
| Waszym zdaniem | (+) dodaj swój komentarz |











